Najsilniejsza mantra. Silniejsza nawet od mantr "Ja jestem", czy "Ja istnieję". "Ja" to słowo skupiające energią na nas (jako jednostce). Wypowiadając słowo "Ja" kierujesz do siebie energię. Wskazujesz na siebie. Zaznaczasz obecność.

Ja jestem.

Ja tworzę.

Ja decyduję.

Ja wybieram.

Zwróć uwagę na miejsce, w które kierujesz energię wypowiadając słowa "Ja coś zrobiłem". Miejsce, z którego pochodzisz. To wyraźnie wskazuje gdzie jesteś oraz kim jesteś. Wyraźny znak, gdzie jest Twoje źródło, a także Twój początek. Początek wszystkiego. Nie w głowie, lecz w sercu.

Słowo "ja" jest największą wartością. Nie jest egoistyczne. Podobnie jak mantra "Ja jestem." zaznacza obecność człowieka wypowiadającego te słowa. Jest jednak wyraźniejsze oraz intensywniejsze energetycznie.

Skupiając się na sobie, zaczynamy pojmować, iż zupełnie nie liczy się to, co mamy w głowie. Można być kompletnym ignorantem, nieukiem oraz osobą bez kultury, czy ogłady, a jednak można w tym stanie opływać w spokój finansowy, czy zdrowotny. To zaskakujący fakt, którego nie potrafią pojąć jednostki ludzki (i może próba pojęcia tego jest tutaj właśnie błędem). Wiele osób pracuje nad sobą, korzysta z seminariów, chodzi na kursy, medytuje, szuka odpowiedzi, a jednak to ktoś inny jest "na topie". Zawsze zadają sobie pytanie: "Dlaczego Ja, skoro jestem dobrym człowiekiem?". To jest coś, do czego ludzie nie potrafią się oświecić. Nie liczy się bowiem tutaj na ziemi to, co masz w głowie, lecz to, co masz w sercu. Jeśli nie oczyścisz swojego serca, swojej energii oraz swojego umysłu, to zawsze będzie zadawał to pytanie: "Dlaczego ja?". Liczy się energia serca. To ona, w połączeniu z umysłem - materializuje. Jeden z mistrzów powiedział już dawno temu: "Albowiem gdzie jest skarb twój - tam będzie i serce twoje.". Podążaj zatem za sercem. To co wysyłasz z serca całymi dniami, materializuje się. A nie to, o czym myślisz. Możesz być nawet niesprawny umysłowo, a jednak opływać w dobra materialne. Tutaj wszystko jest możliwe. Zatem nie praca nad umysłem się liczy, lecz praca nad sercem (duszą) - czyli własnym, głębokim "ja".

Jesteś kroplą oceanu. Wszyscy jesteśmy jednym. Jeśli zatem zmieniasz siebie - zmieniasz cały ocean.